MENU

Recenzja slotu Bust The Bank

Czasami, jak zdążyliście już zresztą zauważyć, nasza redakcja szuka czegoś nowego, innego od reszty. Jedną z takich rzeczy są sloty tworzone przez firmy inne niż znane nam NETEnt. Jednym z takich slotów jest Bust The Bank.

Bust The BankNiestety z tego typu grami jest różnie, a nawet bardzo różnie. Zdarzają się prawdziwe perełki, są też typowe średniaki, a zdarzą się gry, które po kilku minutach dobrze by było wyłączyć i usunąć z pamięci. Praca recenzenta jest jednak ciężka. Musimy pograć trochę dłużej żeby napisać konkretnie dlaczego wam ten i ten tytuł odradzamy. Bust The Bank jest jednym z tytułów, który znajduje się na niebezpiecznym pograniczu pomiędzy średniakiem, a właśnie takim koszmarkiem recenzenta.

Pierwszy i bardzo poważny zarzut to fakt, że program rzuca nas od razu na głęboką wodę. Żadnego intro, żadnych informacji na temat wygranej, żadnej pomocy, po prostu gra z interfejsem staje przed naszymi oczami. Jest to dość kwaśne przywitanie, szczególnie w czasach gdy internetowe sloty rozpieściły nas do tego stopnia, że oczekujemy jakiejkolwiek wstawki. Tutaj natomiast trzeba samemu szukać co i jak. Jeżeli chodzi o pomoc to jest tragicznie – miniaturowy wręcz pytajnik znajdujący się w prawym rogu (podobnie jak opcja wyciszenia irytującej muzyki) nieźle się kamufluje i trzeba trochę czasu by go odnaleźć. Nieco lepiej jest z buttonem wypłat, ale dzięki spapranemu doborowi kolorów również może umknąć naszym oczom kilka razy.

Gdy już go odnajdziemy to jest z górki. Na plus zasługują przede wszystkim symbole, gdzie nie ma sztywnego podziału na symbole karciane i symbole graficzne – jest po prostu kilka symboli graficznych, które różnią się tym ile za nie dostaniemy. Oprócz tego dostaniemy też standardowego WILDa i SCATTER w formie bomby z trupią czachą. Jest też symbol sejfu – gdy uda nam się takowy wylosować to otrzymamy dodatkowy bonus pieniężny, którego wartość znajdziemy w otworzonym ówcześnie sejfie. Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak przy zebraniu odpowiedniej ilości slotów SCATTER uruchamiając tym samym grę bonusową.

Grą bonusową w Bust The Bank jest 8, darmowych obrotów. Brzmi zachęcająco? Niezbyt. Dajcie tym spinom jednak szansę bo to nie wszystko co zmienia się w trakcie gry bonusowej. Najważniejszą zmianę odczują skrajnie lewa i skrajnie prawa kolumna czyli kolumny 1 i 5. Podczas gry bonusowej (czyli na całe 8 obrotów) kolumny te zamieniają się na dwa, duże symbole WILD. Oznacza to mniej więcej tyle, że po lewej i po prawej stronie mamy do dyspozycji tak naprawdę wszystkie symbole występujące w grze. Dodatkowo oczywiście otrzymujemy drastycznie zwiększoną szansę na zwycięstwo, duże zwycięstwo!

Od strony technicznej gra prezentuje się znośnie i dotyczy to głównie graficznych symboli, które są ładne i zrobione w komiksowym stylu. Tego samego nie można powiedzieć jednak o muzyce, która denerwuje już od pierwszych kilku sekund. Zdecydowanie na plus idzie funkcja automatycznej gry z opcją grania aż do kliknięcia stopu jednak z drugiej strony na duży minus nieczytelny i brzydki interfejs.

Jak sami widzicie, Bust The Bank jest grą środka. Niezbyt dobrą, ale też i nie najgorszą, trzeba jednak przyznać, że pierwsze wrażenie było koszmarne. Gdy jednak przebrniecie przez kilka trudnych chwil to czeka na was w miarę znośny tytuł. Pytanie jednak po co skoro na rynku jest znacznie więcej ciekawszych propozycji?