MENU

Recenzja slotu Fisticuffs

NETEnt się coś ostatnio obijało. Ostatnie jego gry, mimo że trzymały poziom to wydawały się być robione taśmowo. Na całe szczęście ktoś to w końcu zauważył i do kasyn weszła nowa gra tego studia – Fisticuffs.

FisticuffsFisticuffs to gra opowiadająca o boksie, ale w krzywym zwierciadle. To nie poważne spojrzenie na temat tak jak to miało dla przykładu miejsce w slocie Rocky opartym na filmie pod tym samym tytułem. Tutaj mamy boks przerysowany, komiczny i utrzymany w starym stylu przedwojennych komedii amerykańskich.

To co wyróżnia Fisticuffsa już od samego początku to prostota rozgrywki. Oczywiście wpierw wrażenie jest inne – niezbyt pozytywne. Chcę przez to powiedzieć, że Fisticuffs na samym początku wygląda na kolejny, niczym nie wyróżniający się slot. Zaimplementowane są wszystkie możliwe funkcje slotu, charakterystyczne dla ostatnich gier NETEnt. Mowa tu przede wszystkim o autoplay. Możliwość ustawienia aż 1000 zagrań pod rząd bez ingerencji gracza jest już dzisiaj standardem więc nikogo nie dziwi, że pojawiła się ona także i tutaj. Jest ona przydatna tym bardziej, że Fisticuffs zrezygnował z wszelkiego rodzaju gier bonusowych czy darmowych obrotów. Darmowy obrót jest ewentualnie tylko jeden i następuje on automatycznie po zdobyciu także możemy włączyć grę i wyjść na spacer by wrócić i zobaczyć ile wygraliśmy. A wygrać w Fisticuffs jest bardzo łatwo.

Dzieje się tak przez wzgląd na dwa czynniki. Pierwszym z nich jest to czego ten slot nie ma – czyli standardowe symbole od 10 do A. W przeciwieństwie do wielu innych slotów, w tym wypadku mamy tylko i wyłącznie symbole graficzne. Warto też wspomnieć o liniach wygranych – jest ich tylko 10, ale liczone są zarówno od lewej jak i od prawej strony. Wystarczy trochę statystyki na rzutowanie symboli na planszy i można się zorientować, że taki układ jest bardziej opłacalny aniżeli 20 – 25 linii wygranych liczonych wyłącznie od jednej strony. Przejdźmy jednak do najważniejszej części tego slotu czyli WILDów.

WILDy we Fisticuffsie są aż trzy. Pierwszy to zwykły WILD zastępujący wszystkie inne symbole na planszy i występuje w formie pojedynczej. Następne dwa przedstawiają sylwetki kolejno – chudego i grubego boksera. Gdy wylosujemy tylko jednego z nich to posłuży jako standardowy WILD. Inaczej ma się sytuacja jeżeli znajdą się oni obok siebie. W przypadku gdy trafimy na grubego boksera i chudego obok siebie w jednym rzędzie, gruby bokser uderzy chudszego, przesuwając go na skrajnie prawy bądź lewy bok planszy. Dzięki temu wszystkie symbole po których przeleci w linii prostej zamienią się na WILDy. Drugi przypadek jest nieco inny mianowicie gdy grubszy bokser znajduje się na skos chudszego – wtedy to chudszy zniży się o jeden rząd w dół i zada swój „zabójczy” cios tworząc dzięki temu coś na wzór litery L zajmującej trzy pola i będą to pola WILD.

Proste zasady, ładna oprawa graficzna i trochę świeżości w przyznawaniu bonusów. To wszystko co potrzeba grze by można było uznać ją za produkt udany. Nie inaczej jest w tym przypadku. Fisticuffs, nowy slot od NETEnt to dobra pozycja wyjściowa do jeszcze lepszych slotów tego studia, które mogą przywrócić mu „dawną chwałę”.