MENU

Recenzja slotu Full Moon Fortunes

UWAGA - WAŻNA AKTUALIZACJA!

Od 2017 roku granie w kasynie w Internecie jest w Polsce nielegalne!

Cóż, jesteśmy świeżo po halloween. Co prawda w Polsce święto to nie jest dosyć popularne, ale wszyscy świętowali je w mniej lub bardziej oryginalny sposób. Nie inaczej było z kasynem Unibet które w tym czasie po cichu wrzuciło do listy swoich gier Full Moon Fortunes.

Full Moon FortunesHorror, cmentarz, szalony doktorek i wilkołaki... a konkretniej jeden wilkołak. Tak w dużym skrócie można opisać owy slot. Zaleciało tandetą? I to jeszcze jak! Na szczęście pod warstwą kiczu, jakże charakterystyczną dla filmów klasy B (a na takich się FMF wzorowało) kryje się przemyślany i przyjazny w obsłudze slot. Dodatkowo kuszący nas wysokimi wygranymi.

Gdybym chciał przyrównać ten slot do jakichś innych produkcji, w które ostatnimi czasy miałem okazję zagrać to wybór padłby na Secret of the Stones, które działa na niemalże identycznych zasadach. Tutaj jest bardzo podobnie. Na starcie otrzymujemy przyjemny interfejs, komiczno-groteskowy klimat i 20 linii wygranej czyli... standardowo.

Symbole i bonusy również wypadają mocno standardowo. Oprócz SCATTERa i WILDa nie ma tu praktycznie nic co mogłoby nas zainteresować. Oczywiście to tylko pozory bo gra oferuje dwie bardzo interesujące funkcje, których na próżno szukać w większości innych tytułów. Pierwszym jest symbol pełni księżyca. Gdy taki symbol pojawi się na naszej planszy, każdy symbol doktora/wilkołaka który wylosowaliśmy zamienia się właśnie w futrzaka (niezbyt przyjaznego), który to jest dodatkowym symbolem WILD. Jest on symbolem jednak na tyle specjalnym, że mnoży wszystkie wygrane na jego linii przez pięć. Być może nie są to „kokosy” do zgarnięcia, ale nikt jeszcze nie narzekał na dodatkową gotówkę więc to z całą pewnością przyjemny „feature”. Tym bardziej że doktorek się rozkręca przy bonusowych obrotach.

Co mam na myśli? Ano to, że w serii darmowych spinów (wywoływanych klasycznie symbolem SCATTER) każdy symbol zwariowanego naukowca zamienia się na WILD z mnożnikiem. Łącznie ze wszystkimi innymi bonusami, w trakcie free spinów, możemy uzyskać mnożnik x25. A to już jest naprawdę imponujący wynik!

Napisałem z dodatkowymi bonusami gdyż slot ten – idąc drogą wspomnianego Secret of the Stones – pozwala nam przed serią darmowych obrotów wybrać trzy nagrobki za którymi kryją się różnorakie bonusy – takie jak zwiększenie częstotliwości symbolu WILD, kolejne gratisowe obroty czy dodatkowy mnożnik. Oczywiście warto nadmienić, że wszystkie zdobyte bonusy w tym dodatku sumują się i wzajemnie nie wykluczają. Wylosowałeś mnożnik x1, x2 i x3? Nie ma problemu Twój łączny mnożnik wyjściowy na czas darmowych obrotów będzie wynosił x6. Proste? Oczywiście. Opłacalne? A jakże!

Oprawa graficzna i techniczna stoją na wysokim poziomie. Jak zwykle to bywa w slotach opartych o horrory trąci kiczem. O tyle o ile graficznie jest ok tak muzykę proponuję wyłączyć już na samym starcie. Nie mogę również pominąć w szukaniu plusów opcji dobierania stawki. Slot ten bowiem daje możliwość ustawienia stawki nawet do 50 EUR na pojedynczą linię! Nie jest to mała kwota i z całą pewnością każdy zakład z taką stawką zaboli nasz portfel, ale pomyślcie o wygranych jakie mogą się nam trafić... kusi czyż nie?