MENU

Recenzja slotu Piggy Bank

Nowy, trójwymiarowy slot o gangsterach niedawno zawitał do kasyna ComeOn. Dobrze zrealizowany jednak już nie tak oryginalny pomysł, wysoka jakość techniczna gry i sporo okazji do zarobienia prawdziwej gotówki – czy to jest właśnie przepis na sukces?

Piggy Bank ComeOnTrójwymiarowe sloty są ostatnio bardzo modne. Praktycznie największy problem z nimi tkwi w tym, że twórcy bardzo często najzwyczajniej w świecie... przesadzają. Pakują do gry zbyt wiele pseudo nowoczesnych rozwiązań po to by na sam koniec wyszedł taki miszmasz niezliczonej ilości pomysłów, który naprawdę ciężko przełknąć. W przypadku Piggy Bank jest nieco inaczej. I w tym wypadku inaczej znaczy lepiej.

Gra „opowiada” o rabusiach w maskach świń, którzy porwali się na jeden z największych banków w wirtualnym Londynie nazywany pieszczotliwie „świnką skarbonką”. Naszym zadaniem jest w pewnym sensie uciec z banku wraz z łupem (o czym potem), ale przede wszystkim – wygrywać pieniądze i dobrze się bawić. A to Piggy Bank potrafi zapewnić.

Struktura gry, mimo że mamy tu do czynienia z „trójwymiarowym slotem” jest mieszanką nowoczesnych rozwiązań z klasycznymi elementami. Z nowości mamy tutaj przede wszystkim efektowne, prawdziwie trójwymiarowe animacje, które cieszą oko, ale jednocześnie nie męczą dzięki czemu jesteśmy w stanie bez problemu pograć dłużej niż w pozostałe tytuły. Jest też obecna funkcja autogry. Rozegrać możemy nawet do 50 gier bez ingerencji w rozgrywkę. Na tym jednak kończy się nowa technologia w Piggy Bank, a zaczyna to co lubimy najbardziej czyli klasyczne, sprawdzone i lubiane rozwiązania.

Z pierwszych jakie przychodzą mi do głowy to niewątpliwie WILD. Kultowy już symbol będący mnożnikiem naszej wygranej i zastępcą wszystkich pozostałych symboli. W opisywanej przeze mnie grze pojawia się on jednak wyłącznie w kolumnach 2,3,4 więc nie ma co liczyć, że nasza linia zwycięstwa rozpocznie się właśnie od dzikiego jokera.

Następnie mamy Double-up. System, który wyszedł już dawno z użycia w nowoczesnych slotach wraca ponownie i spisuje się wyśmienicie. Po wygranej możemy go bowiem aktywować i powiększyć naszą wygraną. Opcje mamy dwie – albo zgadujemy kolor następnej karty wyciągniętej przez krupiera, albo jej figurę. Jeżeli odgadniemy kolor – nasza wygrana się podwoi. W przypadku odgadnięcia figury – nasza wygrana zostanie pomnożona czterokrotnie. Po udanej zgadywance możemy zabrać pieniądze lub grać dalej. Pamiętajcie jednak, że pomyłka oznacza utratę wszystkich wygranych pieniędzy w tej grze.

Na sam koniec została natomiast wisienka na torcie czyli gra bonusowa. Wylosowanie (rozproszone) trzech symboli sztabek złota uhonoruje nasz trud efektowną animacją i przejściem do gry bonusowej rozgrywającej się w hangarze naszych złodziejaszków. W hangarze tym znajduje się kilkanaście podświetlonych przedmiotów, które możemy wybierać. Znajdziemy pod nimi 3 różne rzeczy. Pierwszą z nich są pieniądze, które dodane zostaną do salda końcowego gry. Druga rzecz to mnożnik – co on robi, każdy wie. Trzecia rzecz to „collect”. Symbol collect kończy grę bonusową i jest tylko jeden w całej grze więc szanse na wygraną są równie duże jak sama wygrana! Ciekawostką jest fakt, że pieniądze z gry bonusowej również możemy podwoić w grze Double-up – ryzyko jest wysokie, ale ewentualna wygrana jest również ogromna.

Czy zatem warto wypróbować Piggy Bank? Zdecydowanie tak! To świetne połączenie sprawdzonych pomysłów z nowoczesną oprawą audiowizualną i kilkoma, upraszczającymi życie innowacjami. Gra się lekko, łatwo i przyjemnie, a przecież o to właśnie w slotach chodzi.