MENU

Recenzja sloty Playboy

Hugh Hefner, któż by go nie znał. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych ikon biznesu. Znany przede wszystkim jako twórca kultowego magazynu Playboy.

PlayboyPlayboy to magazyn, który na przestrzeni dekad wyrobił sobie nie tylko markę, ale także należyty mu prestiż. Erotyka w odpowiednio dawkowanym wydaniu, motoryzacja, wieści ze świata, muzyka, film. W tym czasopiśmie znajdziecie absolutnie wszystko, to właśnie sprawia, że jest to magazyn tak bardzo poczytny. Tym razem marka Playboy zawitała do kasyn, a to za sprawą nowego slotu. Czy na tym polu Playboy również odniesie sukces?

Przyznam, że tuż po starcie gry, moje wrażenia były bardzo negatywne. Na tyle negatywne, że w dalszej części testów podchodziłem już do gry wyjątkowo ostrożnie, a nawet sceptycznie. Zacznijmy jednak od początku.

Playboy posiada standardowe symbole od 10 do A, symbole graficzne przedstawiające modelki (modelki fikcyjne, rysowane, nie zdjęcia prawdziwych pań), a także dwa symbole specjalne – znaczek Playboya będący znanym i dobrze lubianym WILDem oraz ikonę samego magazynu, która wykorzystywana jest do Playboy Club o czym później. I to w zasadzie tyle. Czy aby jednak na pewno? Zdecydowanie nie! Problem jednak polega na tym, że trzeba nieźle pogrzebać by odkryć potencjał Playboya. Co mam na myśli? Czytajcie dalej.

Główny zarzut jest tutaj w niewyjaśnieniu zasad przed wejściem do gry. Owszem, zawsze można wejść do tabeli wypłacalności, ale bądźmy szczerzy, kto z was przed rozpoczęciem gry studiuje całą jej dokumentację? Jacyś się znajdą, ale to nie jest a całą pewnością większość. A dopiero w tej dokumentacji dowiemy się między innymi, że każda z dziewczyn (czyli symbol graficzny) może nam dać kilka, a nawet kilkanaście darmowych obrotów, mnożniki wygranej i wiele więcej! Ano właśnie tak, wystarczy mieć odrobinę szczęścia i wylosować odpowiedni układ, a konkretna dziewczyna ukaże się nam w całości (normalnie widać tylko popiersie), a nam zostaną przyznane specjalne bonusy.

Jedyne o czym gra informuje to club Playboya. Można to uznać za coś w rodzaju systemu poziomów znanego z innych, nie hazardowych gier. Mianowicie za odpowiednie akcje podczas gry, a także za ukończenie poszczególnych wyzwań, gra przyznaje nam specjalne bonusy. Bonusy te przychodzą w różnej postaci i większość z nich działa zdecydowanie na naszą korzyść i to w większym stopniu niż reszta. Mowa tu o takich rzeczach jak podniesiony poziom kwot wypłacanych za poszczególne symbole czy zwiększona szansa na wylosowanie konkretnych symboli (czyli po prostu dodanie kilku symboli tego samego rodzaju do jednej kolumny co powoduje, że procent szansy na trafienie go jest wyższy). Problem tkwi jednak w tym, że – przynajmniej moim zdaniem – tego typu system jest pozbawiony sensu. Dlaczego mówimy o wyzwaniach w przypadku gry, która w całości oparta jest na szczęściu? Wyzwania (tak zwane achievments) to rzeczy, które z założenia wymagają sporych nakładów pracy od gracza by je otrzymać. W tym wypadku wszystko zależy od szczęścia.

Niemniej jednak Playboy to gra dobra i warta zainteresowania. Ma kilka drobnych potknięć, ale stoi na wysokim poziomie. Podkreślam jednak raz jeszcze konieczność bliższego zapoznania się z tą produkcją by w pełni docenić jej walory.