MENU

Recenzja automatu Scarface: The World Is Yours

W świecie gier hazardowych często pojawiają się – głównie automaty – oparte na znanych licencjach. Czy to komiks, czy to gra czy film, automaty te mają swoje pięć minut po czym przechodzą bez większego echa. Zdarzają się jednak wyjątki takie jak Scarface: The World Is Yours.

ScarfaceOsobiście nie znam osoby, która o tym filmie by nie słyszała. Nastrojowa muzyka, świetne ujęcia i przede wszystkim legendarna już kreacja Ala Pacino. Ktoś w końcu postanowił wykorzystać świat gangsterów i wielkich pieniędzy i stworzyć w oparciu o film automat do gry. Czy było warto? Zdecydowanie tak, tym bardziej, że do wygrania jest za jednym pociągnięciem 30 tysięcy euro.

Gra wita nas wstępną animacją, nawiązującą do filmu i wykorzystującą filmowe urywki. Nadaje to grze pewien, niespotykany nigdzie dotąd klimat no i przede wszystkim miło jest ujrzeć „znajome” twarze niż ich animowane odpowiedniki, które często po prostu odrzucają brzydotą. Przejdźmy jednak do samej rozgrywki.

Gra oferuje nam oprócz standardowej gry, aż 3 symbole bonusowe. Chociaż symbole to może zbyt mało powiedziane gdyż są to całe paski. Jak dobrze wiadomo, automaty posiadają 3 rzędy i 5 kolumn. W Scarface bonusowe są całe kolumny, a nie tylko symbole. Przedstawię to na zasadzie paska WILD. Jeżeli w kolumnie wylosuje się tylko jedna z trzech części paska, zamienia się ona na zwykły bonus WILD. W przypadku gdy wylosują się dwie z trzech części zamieniają się one na dwa symbole WILD. Zabawa zaczyna się gdy trafi się cała kolumna. Wtedy to na całe trzy obroty, cała kolumna jest zastąpiona symbolami WILD. Zwiększa to diametralnie nasze szanse na wygraną i najnormalniej w świecie cieszy.

Podobnie jest z darmowymi spinami, które z kolei są na innej kolumnie jednakże w tym przypadku wylosowanie jednej lub dwóch części z kolumny powoduje, że mamy do czynienia po prostu z dodatkowym WILDem. Autorzy przygotowali jednak jeszcze jedną, miłą niespodziankę. Wygrana z free spinów jest mnożona trzykrotnie! W połączeniu z potrójnym WILDem możemy naprawdę wiele zdziałać, a obiecane 30 tysięcy euro staje się w tym momencie czymś w zasięgu naszej ręki. Dodatkowo przy wylosowaniu całej kolumny pojawia się na niej urywka filmu z postacią, która reprezentuje tą kolumnę. Oczywiście najciekawszą kolumną jest ta, w której ujrzymy samego Ala Pacino, daje nam ona natomiast... zresztą, przekonajcie się sami, będziecie mieli miłą niespodziankę :)

Od strony technicznej gra prezentuje się wyśmienicie. Animowane tła, muzyka z filmu i wiele ruchomych wstawek. Gra została wykonana naprawdę dobrze i widać tu doświadczoną rękę studia NETEnt. Jedyne do czego można by było się przyczepić to fakt, że na starszym sprzęcie płynność potrafi chrupnąć, a klatki spaść nawet do 15 na sekundę. Nic już na to nie poradzimy wszakże technika idzie do przodu i powinniśmy się utrzymać z nią ramię w ramię. Tymczasem jednak zapraszam do gry w kasynie Unibet, w chwili pisania tej recenzji, jedynym miejscu, w którym możemy zagrać w Scarface choć przypuszczam, że niebawem się to zmieni.