MENU

Recenzja slotu Silent Run

Łodzie podwodne, wojny światowe, polowanie na czerwony październik i tego typu sprawy. Ogólnie rzecz biorąc – gry wojenne, czyli rzecz przeznaczona dla dużych chłopców. A jakie rozgrywki są jeszcze przeznaczone dla prawdziwych mężczyzn? Hazard oczywiście.

Silent RunCo może natomiast wyjść z połączenia gier wojennych i gier hazardowych? Hazardowa gra wojenna rzecz jasna! Konkretniej mówiąc, Silent Run czyli slot prosto od NETEnt traktujący o łodziach podwodnych. Autorzy zabrali się jednak za stare, klasyczne już modele łodzi podwodnych i wykorzystali je w grze. Podobnie jest jednak z samą grą, pytanie jednak brzmi czy powinniśmy ją nazwać przestarzałą czy klasyczną?

To jest bowiem odwieczne pytanie wszystkich propozycji, które w mniejszym bądź większym stopniu nawiązują do produkcji popularnych przed laty zarówno pod względem oprawy wizualnej jak i samej mechaniki. Silent Run nawiązuje do tych produkcji bardzo, momentami nawet zbyt bardzo. Przy pierwszym uruchomieniu miałem wrażenie że uruchomiłem grę sprzed 3-4 lat i nie mogłem wyjść z podziwu, że jest to zupełnie nowa produkcja znajdująca się w kategorii nowych gier chociażby w kasynie Unibet Casino Red.

Jak już wspomniałem, Silent Run to do bólu klasyczny slot. Mamy więc 15 symboli na ekranie podzielonych w 3 rzędy i 5 kolumn, jest 25 linii wygrywających, joker i bonus. Jedynym elementem, który świadczy o „nowości” gry jest wbudowana funkcja autogry aż do 1000 powtórzeń. Jackpota nie ma, gra nas informuje od razu ile monet najwięcej za jednym „zamachem” możemy zdobyć. Mowa tu o 250 tysiącach monet. Zakładając, że gramy na możliwie maksymalnej wartości monet daje nam to kwotę 125 tysięcy euro (tudzież innej waluty, w której funkcjonuje nasze konto) za jednym pociągnięciem dźwigni (lub w tym przypadku, za jednym kliknięciem myszy).

Budowa gry jest standardowa. Mamy symbole od 10 do A, które są najgorzej wypłacalnymi symbolami. Są też lepiej płatne symbole czyli symbole graficzne. Te zaś przedstawiają różnego rodzaju miny i torpedy, a także łodzie podwodne we własnej osobie. Jest jeszcze WILD – komiksowa, czerwona lampka alarmowa, która mimo że ładnie wygląda to nijak nie pasuje do reszty, która stara się robić wrażenie realistycznej. W Silent Run znajdziemy również dwa bonusu – WILD Sonar w kolorze czerwonym oraz Bonus Sonar w kolorze zielonym. Obydwa sonary znajdują się jedynie w środkowej kolumnie i trzeba mieć wiele szczęścia by je wylosować.

Bonusy te dają jednak mnóstwo gotówki więc warto próbować. WILD Sonar sprawia, że spora część symboli na planszy zamienia się w symbol WILD co podnosi naszą wygraną w mgnieniu oka. Zdecydowanie ciekawszym jest Bonus Sonar uruchamiający grę bonusową. Gra bonusowa jest prosta, polega na strzelaniu do innych łodzi podwodnych. Każda łódź to dodatkowe pieniądze i/lub mnożnik, a pod jedną z nich ukrywa się magiczny napis „collect”. Jest to co prawda najprostsza z możliwych gier bonusowych w slotach dostępnych w sieci, ale jej wykonanie sprawia, że jest ona jednocześnie największą zaletą tej gry.

Silent Run to gra bez fajerwerków. Z całą pewnością można ją nazwać przestarzałą i nie jest to bynajmniej zaleta. Z drugiej strony jednak, otrzymujemy kawałek kodu, przy którym można się bawić tak dobrze jak przy niejednym klasyku dlatego też polecam tę grę fanom klasycznych slotów i łodzi podwodnych.