MENU

Recenzja slotu Simsalabim

Wideoautomatów od firmy NetEnt ciąg dalszy i końca nie widać. Były horrory, były klasyki kina, były komiksy. Przewinęło się parę sezonowych przebojów, widzieliśmy już chyba wszystkie postacie z baśni, bajek i legend. Co jakiś czas trafia się prawdziwa perełka wśród slotów, ale co z całą resztą?

Powyższe pytanie jak najbardziej uzasadnione, bo slot za którego recenzję właśnie się zabieram jest odpowiedzią na zasadnicze pytanie: „Czy logo Net Entertainment gwarantuje sukces?”.

SimsalabimSimsalabim - tak nazywa się ów wideoautomat. Co czeka na nas w kwestii tematyki? Nazwa chyba nie pozostawia wątpliwości. Magia, a raczej sztuczki magiczne z cyrkowym rodowodem. Tak więc bębny otacza czerwona kurtyna, nad nimi prześlizguje się wąż, a symbole przedstawiają wszystko to, co kojarzy się z cyrkiem. Gołąb w klatce, karty i białe króliki to tylko niektóre z nich.

Gra oferuje przede wszystkim możliwość zgarnięcia sporej wygranej. Mamy do dyspozycji 10 poziomów stawki, oraz-co jest stosunkowo rzadko spotykane w slotach- maksymalną wartość monety 1.00. Tak więc gra przy najwyższej stawce i wartości monety kosztuje nas 250 euro za 1 spin, ale adekwatnie wygrane przerastają najśmielsze oczekiwania. Przeciętne wygrane z gry głównej w Simsalabim porównywalne są do wygranych z free spinów w innych slotach(przy małej pomocy mnożnika). Jest ryzyko, jest zabawa!

W Simsalabim czeka nas jedna główna atrakcja- gra bonusowa. Aby ją uaktywnić, trzeba wylosować przynajmniej trzy specjalne symbole, na jednej z linii zwycięstw. Na czym polega nasz mały bonus? Na niczym innym jak na wyciąganiu królików z kapelusza. Warto wspomnieć, że gra bonusowa jest tu swoistą zachętą do obracania bębnami przy jak najwyższej wartości stawki. Im wyższa stawka w grze głównej, tym większa wygrana za wyciągnięcie królika z cylindra.

Gościnnie występują również Wild i Scatter. Wild w znanej i szanowanej roli łącznika, Scatter jako główna przyczyna tak zwanych ‘free spinów’. Żeby uzyskać darmowe spiny, musimy mieć na tyle szczęścia żeby wylosować minimum trzy symbole scatter. W najlepszym wypadku czeka na nas aż 30 darmowych obrotów bębnami.

Niestety w pierwszej interakcji z Simsalabim nasuwa się na myśl przykry wniosek, że autorzy gier hazardowych przerobiliby na slot wszystko co się rusza i nie ucieka na drzewo. Jednak pomimo to Simsalabim to całkiem przyzwoity wideoautomat, oferujący standardowe możliwości. Interfejs jest prosty i praktyczny, nic nie zakłóca rozgrywki. W tym przypadku zysk zdecydowanie dominuje nad walorami estetycznymi.

„Czy logo Net Entertainment gwarantuje sukces?”- niekoniecznie. Nie ma co się okłamywać, Simsalabim świata nie zawojuje. Jest to pozycja jak najbardziej nadprogramowa, żeby nie powiedzieć że zbędna. Slotów klasycznych było wiele, a dodatek w postaci czerwonej kurtyny i białych królików nie czyni z nich innowacji. Komu polecam tą pozycję? Każdemu, komu wyjątkowo się nudzi, fanom bonusowych gier, ewentualnie każdemu kogo celem życiowym jest zagrać w każdy istniejący slot.