MENU

Recenzja slotu Wild Blood

Moda na wampiry dosięgnęła już chyba wszystko. Mamy książki, mamy seriale, mamy filmy, mamy także i gry. A mówiąc „gry” mam na myśli sloty hazardowe. Wild Blood to kolejny przedstawiciel tego, przechodzącego drugą młodość gatunku.

Wild BloodPytanie brzmi jednak czy oprócz popularnego „lore” udało się twórcom dać nam coś jeszcze? Wszakże nie samym pomysłem człowiek żyje. Niestety, w przypadku Wild Blood nie tylko klimaty są stare, ale także i sama mechanika. Można jednak znaleźć łyżkę miodu w tej beczce pełnej dziegciu.

Z pozoru slot, który zapowiada się całkiem nieźle okazuje się być nawet czymś gorszym niż kolejnym, niczym nie wyróżniającym się slotem. Po ładnym, animowanym menu otrzymujemy grę, której popularność sięgałaby wysokich szczytów kilka lat temu. W dzisiejszych czasach jest to jednak slot z bardzo przestarzałymi mechanizmami, który do zaoferowania nie ma absolutnie nic, no ale zacznijmy od początku.

Mamy symbole standardowe czyli od 10 do A, oraz symbole graficzne. Te pierwsze przynoszą na myśl drzwi, na których ktoś namalował krwią symbol. W przypadku symboli graficznych mamy różne sylwetki wampirów, przeważnie kobiet. Jest też coś w rodzaju medalionu, który jest symbolem SCATTER. SCATTER daje nam mnożnik wygranej, a także darmowe spiny jeżeli uda nam się wylosować owy symbol więcej niż jeden raz. Jest też WILD. WILD może wystąpić w pojedynczej formie, a może przyjąć także formę całej kolumny. Gra w tym temacie nas niczym nie zaskoczy gdyż z takimi rozwiązaniami spotykaliśmy się już wiele razy.

Zwolennicy bonusów powinni zwrócić uwagę na symbol fiolki z krwią. Symbol ten, a konkretniej symbole uruchamiają bonusową grę, w której wygrać możemy dodatkową gotówkę. Gra bonusowa to stolik, na którym leżą fiolki z krwią. Pod każdą fiolką kryje się przypisana do niej kwota, a jedna z fiolek zawiera znak zakończenia gry. Oczywiście kwoty, które znajdziemy pod fiolkami sumują się i są doliczane do naszego konta po zakończeniu gry.

To co jednak boli najbardziej to przestarzała mechanika slotu. Wydawać się może, że jest on nastawiony na zarobek zdecydowanie bardziej niż pozostałe sloty. Na to wrażenie składa się wiele elementów. Pierwszą, bardzo denerwującą rzeczą jest wartość monety. Maksymalną wartość monety jaką można ustawić w Wild Blood to 0.25 co okazuje się zupełnie nieopłacalnym rozwiązaniem. Podobnie jest z wygrywającymi liniami – jedynie 15 linii wygranych to zdecydowanie za mało jak na standardy dzisiejszych maszyn hazardowch.

Z drugiej strony jednak na uwagę zasługuje funkcja autogry. Owszem, maksymalna ilość powtórzeń zakręcenia bębnem to jedynie 50, ale na uwagę zasługują wszelkiego rodzaju opcje w okienku autogry. Dzięki temu ustawić możemy w mniejszym lub większym stopniu warunki, pod jakimi gra automatyczna może zostać przerwana.

Na uznanie zasługuje jeszcze oprawa graficzna. Nieco inaczej jest ze stroną dźwiękową, która bardzo szybko irytuje. Pytanie jednak brzmi czy ładnie wyglądający slot to klucz do sukcesu? Niestety, nie wydaje mi się. Do osiągnięcia sukcesu potrzeba czegoś więcej niż ładnie przygotowanych symboli.